20 sierpnia 2013

Harry.

wyobraź sobie,że wyglądasz mniej więcej tak :
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjqAxOzuUYCCWiUEAIgglqjgqKts7kCi8xaVN5lFhIOUtsUhOGzR2ERmtvsKWnk2VyH23ZE7I9SCOhhWm-2oOG-fTspyV0pL9X8dJan3CL8kEWQMQSzvfp2QX0wAXwZDbDzRW3PYSBD-QQ/s1600/emo.jpg

i włącz sobie piosenkę : http://www.youtube.com/watch?v=VT1-sitWRtY

Już pół roku temu rozstałaś sie z Harry'm. Niedane jest ci jednak o tym zapomnieć. Ciągłe hejty na twitterze, złosliwości i wyśmiewanie na ulicy. Najgorszy jest jednak ból. Mianowicie ten, który czujesz w sercu. Nadal kochasz Harry'ego i wiesz, że on czuje to samo do ciebie, ale wiesz też, że tak będzie lepiej dla was obojga. Musiał z tobą zerwać, bo nie jesteś idealną dziewczyną dla słodkiego loczka. Jesteś Emo - kolorowe stroje, mocny makijaż, kolczyki na ustach, w nosie i na języku oraz awantury w klubach to twoja specjalność. W dodatku chodzisz jakbyś była naćpana albo conajmniej pijana. Nie możesz być z kimś kto ma być aniołkiem mediów. To zaszkodziłoby całemu zespołowi. Ciążąc, więc pod presją menagerów postanowiliście zakończyć swój związek. Tymczasem Harry znalazł sobie dziewczynę, oświadczył sie jej i zamieszkali razem.
  Niedawno oglądałaś MTV VMA i zobaczyłaś, że One Direction zgarnęło aż trzy statuetki. Postanawiasz, więc pogratulować Hazzie osobiście. Wybierasz jego numer w komórce i dzwonisz.
- Halo?- chłopak odbiera telefon.
- Cześć, Harry to ja [T.I]. - mówisz.
- [T.I]? Wow! Jak dawno się nie widzieliśmy? - najwyraźniej nie wierzy w to, że to ty.
- Wiesz, ostatnio oglądałam VMA i chciałam wam pogratulować. Możesz przekazać reszcie? - pytasz.
- Pewnie, a może chciałabyś się spotkać. Bo wiesz to, że nie jesteśmy juz parą nie oznacza, że nie możemy się przyjaźnić, prawda? - pyta.
- Właściewie to czmu nie? - śmiejesz sie lekko.
- No to, co ty na to jak przyjdziesz jak przyjdziesz jutro do mnie i wybierzemy się do kina.? - proponuje.
- Dobra, to jutro o 16.00 u ciebie. - mówisz.
Żegnacie się potem i odkładacie słuchawki. 
 Następnego dnia o wyznaczonej godzinie jesteś już przed domem Styles'a i jego dziewuchy. Chłopak otwiera ci drzwi i zaprasza do środka.
- Hej! Wcale się nie zmieniłaś. - przytula cię na powitanie.
 - To ma być komplement? - pytasz.
- No pewnie. Kocham twój styl.
Oboje wybuchacie śmiechem. Później Hazza oprowadza cię po domu.
- Fajnie mieszkasz. -siadasz na kanapie. 
- Dzięki. - odpowiada i siada obok ciebie. 
Rozmawiacie i śmiejecie się. Nie ma to jak za starych czasów. 
- Kochanie! Wróciłam! - słychać czyiś głos. - Kochanie co tu robi ta dziwka?!
- Nie jestem dziwką! - wyuchasz.
- A kim niby? - pyta dziewczyna.
- Amy nie mów ta na nią!!! Ona nie jest dziwką! - Haryr też wkurza się na swoją narzeczoną.
- Przecież wiesz, że nie wolno mi się denerwować! - Amy głaszcze się ręką po lekko zaokrąglonym brzuszku. - To szkodzi naszemu dziecku.
- Ja powinnam już iść. - czujesz się trochę nieswojo.
- Nie, zostań. - chłopak chwyta cię za rękę.
- Ta świnia ma rację. Idż już! - dziewczyna jest cała czerwona.
Wychodzisz wkurzona z domu i wiesz, że już nigdy tam nie wrócisz. Pomimo tego, że rzadko płaczesz tego wieczoru wylewasz litry łez. Cały twój makiajż się rozmazuje. Ale co to za różnica? Teraz już nic nie ma znaczenia. Siedzisz zapłakana przed telewizorem gdy ktoś puka do drzwi .
- Kto to? - pytasz wycierając łzy chusteczką.
- To ja Harry. Chciałem cie przeprosić. - woła.
Niechętnie idziesz mu otworzyć. Ku twojemu zdziwieniu chłopak nic nie mówi tylko wpija się w twoje usta. Nie wiesz co to ma znaczyć, ale nie chcesz tego przerywać. Tak bardzo brakowało ci jego pocałunków. Harry delikatnie całuje twoją szyję, schodzi coraz niżej. Zdejmuje ci koszulkę, nieprzestając cię całować.
- Harry, Harry ty masz narzeczoną. Tak nie wolno. - mówisz w końcu.
Chłopak spogląda ci prosto w oczy. Widzisz jak jego zapełniają się łzami.
- [T.I] ja cię kocham. Nikogo nie kocham bardziej niż ciebie i nigdy nie będę. - zaczyna całowac dalej.
Później robicie "różne rzeczy". Rano budzisz się w łóżku z nadzieją, że obok siebie zobaczysz Harry'ego, ale niestety jest tylko karteczka z napisem:
" [T.I] wiem, że mi tego nie wybaczysz, ale muszę odejść. Ze względu na dziecko. Nie mogę jej tak zostawić. Wiem że ty sobie poradzisz. Jesteś silna, ale Amy nie. Kocham Cię i gdybym miał jeszcze jedno życie spędziłbym je właśnie z Tobą.

                                                                                                   Zrozum mnie moja kochana Emo Girl
                                                                                                                                               Harry"
I tak tracisz nadzieję, że kiedykolwiek będziecie razem. Mijają lata. Nie dostajesz od Harry'ego żadnej wiadomości. Jednak żyjesz normalnie, zakładasz własną rodzinę. Razem z mężem zakładacie studio tatuaży. Wiesz, że tak miało być i czekasz na to aż kiedyś spotkacie się z Harrym w innym, lepszym świecie.

4 komentarze: