haha. dzisiaj mam dużo czasu ,więc będę was tutaj zamęczać xD nie będę potem miała czasu,żeby cokolwiek dodać,więc może to i dobrze,że teraz tak dużo dodałam :)
będziecie mieć co czytać :)
IMAGIN Z LANIELLE.
piosenka : http://www.youtube.com/watch?v=kFfKb_WEkCE jest meega *-*
Liam jest Twoim najlepszym przyjacielem. Znacie się już kilka dobrych lat. Zawsze możecie na siebie liczyć. Pewnego dnia,kiedy akurat parzysz sobie filiżankę herbaty,żeby później usiąść w swoim ulubionym fotelu i przeczytać jakąś ciekawą książkę,ktoś otwiera drzwi i szybko wchodzi do twojego mieszkania. Chłopak znajduje się w kuchni i od razu się do Ciebie przytula. Wiesz,że to Liam,bo tylko on ma klucze do niego klucze. Jego łzy moczą Ci Twój ulubiony sweter,jesteś przerażona. nie wiesz co się dzieje. co się stało? czemu on płacze?? Nie jesteś w stanie nic powiedzieć. Tylko głaszczesz go lekko po plecach. Biedny,taki załamany.. Dopiero po chwili mówisz:
-Siadaj i opowiadaj co się stało. -wskakujesz na kanapę. Zajmujecie miejsca...w sumie to tylko Ty siadasz,bo Liaś położył się obok Ciebie opierając głowę o Twoje ramię.
-Co się stało,Słonko?-ponownie pytasz
-Zerwała ze mną.-mówi cicho,po czym z jego oczu napływają kolejne łzy rozpaczy.
-Jak to? Kto?-nie do końca go rozumiesz
-No Danielle.-powiedział w końcu,lecz widziałaś,że wymówienie jej imienia sprawia mu dużą trudność.
Danielle? jak to możliwe?? Od dwóch lat z Liamem tworzyli wspaniałą parę. Kibicowałaś lanielle z całego serca. Oni przecież się kochali. wspierali. byli dla siebie wszystkim. świetnie się rozumieli..Oni nie mogli ze sobą zerwać. chyba,że ona go zdradziła. wtedy nie wybaczyłabyś jej tego. ale Dan taka nie jest..Nie sądzisz,że mogłaby to zrobić Liamowi,więc wypytujesz go dalej:
-ale co się dokładnie stało?
-no,no..no po prostu. no.........-biedaczek. wtula się w Ciebie,jest Ci go bardzo żal.
Ocierasz mu delikatnie spływające po policzkach łzy i posyłasz uśmiech.
-no,ale czy ona Ci coś zrobiła? no..wiesz. zdradziła?
-nie,po prostu powiedziała,że nie mamy dla siebie wystarczająco dużo czasu... i to przez moją karierę. chciałem z nią porozmawiać,ale ona odeszła. ja nie wiem ,co mam bez niej robić.. ja ją kocham. całym sercem.
Było w tym trochę racji. Mało czasu spędzali razem. Nie widzieli się kilka miesięcy,ale prawdziwa miłość przetrwa wszystko.
-Cii..spokojnie. Jakoś się to wyjaśni. Cii..już nie płacz.-uspokajasz go. jeszcze chwilę przytulasz Liama po czym on zasypia na Twoich kolanach. zostawiasz go na kanapie,przykrywasz miękkim ,ciepłym kocem i dajesz buziaka- a to tak na dobranoc. śpij dobrze.
DWA TYGODNIE PÓŹNIEJ
Liam i Danielle nadal się nie zeszli. I co gorsza,wcale nie wygląda na to,żeby cokolwiek się zmieniło. Przed fanami Liam oczywiście uśmiecha się i udaje ,że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Gdy jest sam w domu,płacze,nigdzie nie wychodzi. Zarówno Ty jak i Harry,Zayn,Lou i Niall nie macie pojęcia co robić. jak mu pomóc..
Pewnego dnia już tracisz wszelką cierpliwość. Idziesz go odwiedzić. Otwierasz drzwi i zastajesz.....istną dżunglę-bo inaczej nie możesz tego nazwać. Ubrania walają się po całym mieszkaniu,kuchenka nie była myta chyba ze 100 lat, a pod Twoim butem leży stara zapiekanka.
-Liam!! chodź tu. natychmiast!-krzyknęłaś.
-Coooo? no idę ,idę już.-po chwili zjawia się
Widok jego mieszkania przeraził cię,ale widok jego właściciela spowodował,że spadł na 2. miejsce.
-Liam! coś ty ze sobą zrobił do cholery jasnej?! Wyglądasz jak 100 nieszczęść.
Blady,ubrany w same bokserki (to Ci akurat nie przeszkadzało,bo ciało ma wprost idealne) ,włosy pomimo,że krótkie-rozczochrane. do tego smutne oczy i totalny brak chęci do życia.
-daj mi spokój [T.I.] -mówi cicho,chcąc już odejść.
-nie! nie dam Ci spokoju.spójrz na siebie,jak Ty wyglądasz? -zdejmujesz ze ściany lustro i stawiasz przed nim. -Kiedy Ty tutaj ostatnio sprzątałeś?!
On tylko przewraca oczyma.
-A po co sprzątać? Po co robić cokolwiek? To nie ma sensu. Nic nie ma sensu. bez Dan. -otarł pojedynczą łzę,właśnie spływającą mu po policzku.
-Kochasz ją?-pytasz rzeczowo.
-Jasne,że tak. Bardzo ją kocham.-odpowiada,chociaż ledwo co go usłyszałaś.
-TO CO TY JESZCZE TUTAJ ROBISZ?!? -zaczynasz krzyczeć.
-Znasz takie powiedzenie? kochasz-pozwól odejść? -Liam spogląda Ci w oczy.
-Taa..gówno powiedziane. Jeśli ją kochasz to walcz o swoją miłość. wiesz co Ty teraz zrobisz?
Kupisz najpiękniejsze róże w mieście,pojedziesz do Danielle ,porozmawiacie i dogadacie się. Zrozumiano?-robisz mu 'mały' wykład.
-Tak myślisz?-pyta trochę rozweselony.
-Dokładnie tak.-przytakujesz.
-To nie czekam,idę zawalczyć o miłość.-rusza w stronę wyjścia.
-Ej,Romeo,a może byś tak skoczył się ubrać? -wołasz za nim.
-aa. no tak. -wraca do łazienki.
WIECZÓR.
Siedzisz sobie na kanapie w domu i bijesz się z myślami. Zadzwonić czy nie zadzwonić. w końcu chwytasz komórkę i wybierasz numer Liama.
-Tak,słucham?
-To ja, [T.I.]. chciałam zapytać,jak tam z Dan? Udało Ci się?-pytasz.
-Jak najbardziej. Porozmawialiśmy i postanowiliśmy dać sobie jeszcze jedną szansę. to wspaniale,prawda? A tak w ogóle to dzięki. Jesteś najlepsza. Kocham Cię [T.I] -Mówi Li.
-też Cię Kocham.-mówisz z uśmiechem.-po przyjacielsku.
-Po przyjacielsku. Muszę kończyć,bo Dan się niecierpliwi.-słyszysz jak Liam krzyczy do Danielle : Twój Batman nadchodzi! -po czym rozłączasz się i z uśmiechem na twarzy zaczynasz czytać książkę.
No. trochę mi zajęło napisanie tego imagina,zwłaszcza ,że nie miałam go na kompie zapisanego,Ugh :/
Mam nadzieję ,że się spodoba ♥
Enjoy x
czytasz=komentujesz!
Chciałabym żeby tak było w rzeczywistości :)
OdpowiedzUsuńOczywiście wspaniały, Kasiu ♥
xx
Piękny, czekam na dalsze Twoje imaginy ;*
OdpowiedzUsuń