15 września 2013

Niall #5 THE END.

                                                         *Oczami Niall'a*
...Jechałem przez szare i zakurzone ulice. Wydawało mi się, że każdy który na mnie spojrzał, patrzył na mnie z pogardą i pożałowaniem. Tak jakbym był kompletnym nieudacznikiem. Nic nie rozumiałem, w końcu postanowiłem się dowiedzieć o co im chodzi i zatrzymałem pewną dziewczynę na ulicy. Kompletnie całkowicie przypominała mi moją ukochaną Alex. Tak tą piękną brunetkę której właśnie poszukuję bo nie mogę bez niej żyć. Ale czułem, że to nie ona więc tylko spytałem o to co mnie od dłuższego czasu niepokoiło.
- Hej, możesz mi wytłumaczyć dlaczego wszyscy tak dziwnie na mnie patrzą, czy może mi się wydaję?
Przerażona popatrzyła na mnie ze spanikowaniem w oczach. Natychmiastowo krzyknęła tylko 'Odwal się' i uciekła ile miała sił w nogach.
Nic z tego nie rozumiałem jakaś przypadkowa laska, której nawet nie znam i przypuszczam, że ona mnie też bała się mnie jak jakiegoś ducha. Po tym incydencie sam nie wiedziałem co ze sobą zrobić bo zaraz po jej ucieczce wszyscy ludzie jeszcze bardziej potępiająco na mnie patrzyli i na dodatek zamiast normalnie chodnikiem zaczęli mnie wymijać aż tak, że chodzili jezdnią.
Po chwili przypomniałem sobie, że nic nie zdziałam tutaj a więc postanowiłem zadzwonić do Zayn'a jak idzie śledztwo. Po pięciu próbach dodzwonienia się na nic były moje wysiłki, stale jakiś damski głos powtarzał 'Nie ma takiego numeru'. Do jakiej jasnej cholery nie ma!? Jeszcze dwie godziny temu gadałem z nim przez telefon. Więc pomyślałem, że jeżeli tak nic nie wskóram muszę wrócić z powrotem pod dom Alex i osobiście się dowiedzieć co i jak.

                                                *15 minut później*
Dotarłem na miejsce ale to było na nic nie było tam żadnego żywego ducha. A dom wyglądał jak po wojnie. Nie mogłem w głowie pomieścić tego, że w ciągu 2h dom został stratowany. W bezradności zadzwoniłem na policję aby się wszystkiego dowiedzieć, powiedzieli mi, że ta sprawa została zakończona już 5 lat temu. Ze zmieszaniem podziękowałem za udzielenie wiadomości i się odłączyłem. Po 10 minutach pojechałem do domu Louis'a gdzie dowiedziałem się, że zespół już dawno nie istnieje a Louis przeprowadził się wraz z żoną i resztą chłopaków do Nowego Yorku. Nic z tego nie rozumiałem, pojechałem na 2 godziny na miasto i w tej chwili rozpadł się zespół! Nasz zespół! Mój zespół.
Pojechałem do mojego domu. Otworzyła mi moja mama Venus.
- Mamo co się dzieje!? - odparłem.
- Synu co Ty tu robisz?! Już Cię wypuścili..a zresztą nie mam ochoty z Tobą rozmawiać. Nigdy nie przypuszczałam, że możesz być aż tak mściwy.
-O czym Ty mówisz?! - rzyciłeś się.
- Siedziałeś 3 lata w więzieniu w izolatce za zabicie Alex! Nikt Ci tego nigdy nie wybaczy. Już do końca życia będziesz psychiczny. 
- Ale ja ją kochałem, mamo! - rozpaczliwie krzyczałeś.
- To nie była miłość! To było urojenie przez 2 lata badali Cię najlepsi lekarze i mówili, że jesteś jedną wielką pomyłką! Żegnaj.
Zamknęła drzwi. 
             
                  *Oczami znajomego Niall'a*
Nie potrafił z tym żyć. Więc w końcu pewnego dnia rzucił się w przepaść w Loch Ness. Do dziś nikt nie odnalazł jego ciała, za to byli świadkowie jego śmierci. Do dziś mówią, że o 04:00 nad ranem ukazuje się tam postać która przeraźliwie płaczę i woła imię Alex. Wtedy przychodzi druga postać najprawdopodobniej jest to kobieta i razem skaczą w przepaść. Teraz dopiero każdy odkrył, że on naprawdę ją kochał i, że to nie on ją zamordował.




No to mniej więcej tyle właśnie napisałam w moim pamiętniku. Może kiedyś zrobię z tego książkę? Hmm..no nie wiem, teraz mama woła mnie na obiad. Pa, drogi pamiętniku.

_____________________________________
KONIEC! Mam nadzieję, że się spodoba ♥ 
Czytasz = Komentujesz :D




 

3 komentarze:

  1. Cudowny, Twoje imaginy Izo są najlepsze jakie tylko czytałam! :) Bedę do Ciebie zaglądać codziennie ;*

    OdpowiedzUsuń