(Fragment ostatniej części) Zrozumiał, że...
...Alex wcale go nie okłamała i to wszystko było ukartowane.
Postanowił, pójść do niej, ale dopiero jutro aby emocje trochę opadły.
Następnego dnia, z samego rana niespodziewanie do Niall'a zadzwonił telefon, był to kierownik wytwórni który dzwonił, aby przekazać Niall'owi, że dzisiaj mają nie planowane dotychczas spotkanie właśnie w wytwórni o 09:00. Zmartwiony powiedział, że na pewno przybędzie. Załamany, że dziś znowu nie da rady udać się do swojej ukochanej, odłożył słuchawkę.
Zaczęły dręczyć go wyrzuty sumienia, że obwinił Alex o puszczalstwo.
Postanowił do niej zadzwonić.
*Oczami Niall'a*
Zadzwoniłem. Włączyła się automatyczna sekretarka, postanowiłem więc, że za wszelką cenę muszę się z nią skontaktować. Więc bez chwili zastanowienia ruszyłem z samego rana teraz o 07:00 do najwspanialszej dziewczyny pod słońcem, ponieważ nie chciałem jeszcze bardziej zawalić tej sprawy.Dotarłem na miejsce.
Jak zawsze, delikatnie rzuciłem kamieniem w drzwi balkonowe Alex.
Nikt nie wyszedł.
Było to dziwne, pierwszy raz w życiu nie wyszła..
Pocieszyłem się tym, że pewnie jeszcze śpi.
Nie zastanawiając się długo, wyszedłem na balkon i kiedy miałem zamiar już zapukać do drzwi, zauważyłem, że ani rolety ani zasłony nie były zasunięte..
Łóżko w kompletnym nie ładzie..to nie podobne do Alex.
Do tego wszystkiego, drzwi na balkon były otwarte na oścież..
Zacząłem tonąć w myślach i podejrzeniach, gdy nagle w pokoju Al pojawiła się jej mama...
__________________________________________________________________
C.D.N.
Wiem, że krótki i bez sensu ale wena nadal mnie nie odwiedziła ;/ Proszę o liczne komentarze a jednocześnie przepraszam za błędy stylistyczne i ortograficzne :P

Świetny rozdział, czekam na nexta
OdpowiedzUsuńSuper <3 Iza masz talent :3
OdpowiedzUsuńNie, wcale weny nie masz... :P
OdpowiedzUsuńŚwietnie ci wyszło :D
Musiałaś skończyć w takim momencie?! xD
Ehh... No nic, czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział :*
Besos,
Alex Verdas :*
wspaniale jak zwykle Izaa <333 tylko czemu zawsze urywasz w takich momentach...haha :P /Ola
OdpowiedzUsuńDzisiaj napisałam już następną część :) Może jutro dodam :D
Usuń/Klaudia :)) Super! Jezu *.* Tak,tak brak weny to widać :)) Kłamczuch :))
OdpowiedzUsuńświetny tylko szkoda że taki krótki <3 / Klaudia
OdpowiedzUsuń